środa, 2 stycznia 2013

HELLO NEW PLANS!

NOWE RZECZY Nigdy jakoś szczególnie nie przeżywałam pojawienia się nowego roku. Sylwester nie był żadną szczególną datą, nie robiłam żądnych postanowień, planów ani celów na nowy rok. Jednak ostatni czas trochę mnie zmienił. Zaczęłam myśleć poważnie o swoim życiu, o pracy, którą sama planuję się zająć, o swoich marzeniach i celach, które chcę osiągnąć. Tak się stało, że akurat wyznacznikiem stał się koniec roku i pojawienie się nowego roku jest okazją na rozpoczęcie realizowania wszystkiego, co zaplanowałam. W ten oto sposób powstała lista rzeczy, które planuję osiągnąć w tym roku bez ociągania i marudzenia. Naprawdę będę się tego trzymać. Muszę pamiętać, że jeśli naprawdę chcę coś osiągnąć, muszę ciężko pracować i się nie poddawać. Każdy dzień będzie nowym planem, który krok po kroku osiągnę. Jest to coś nowego w porównaniu do jeszcze mojego niedawnego hmm... chyba mogę to nazwać pewnego rodzaju niebytem. Mam dość użalania się, a kilka ostatnich dni, w których planowałam i próbowałam wszystkich tych małych rzeczy, które od dłuższego czasu chciałam zrobić uświadomiło mi, że to jest to, czego naprawdę chcę, że uwielbiam być w swoim życiu aktywna i osiągać cele, o których marzę. Dlatego zaczynając małymi krokami uważam ten rok za całkowicie nowy start, z czystym kontem, zapominając o wszystkich porażkach i życiu, którym tak naprawdę nigdy się nie cieszyłam i zamierzam ten rok zacząć w wielkim stylu, a na koniec tego roku będę mogła odhaczyć wszystkie cele jako osiągnięte.

Jednym z moich wielkich planów jest ten blog. Odkąd pamiętam zawsze fascynowało mnie blogowanie. Tych internetowych pamiętników zakładałam naprawdę mnóstwo, poświęcałam tam czas poruszając różne kwestie, jednak zawsze wszystko sprowadzało się do mojej, jak się okazało, największej pasji jaką jest moda. Uwielbiałam oglądać miliony zdjęć bloggerek, pokazujących swoje niesamowite i zapierające dech w piersi stylizacje, na których później starałam się wzorować. Nigdy jednak nie miałam wystarczającej motywacji i wiary w siebie, aby samej aż w takim stopniu się temu poświęcić. Teraz wszystko się zmieniło. Zauważyłam, że nie satysfakcjonuje mnie jedynie kupowanie i ubieranie pewnych elementów, a następnie dokumentowanie tego. To, co jest moją największą fascynacją na obecną chwilę, to co naprawdę kocham to proces tworzenia, powstawania i kreowania. Projektowanie i krok po kroku wprowadzanie szkicu w życie, przyczynianie się do powstania najmniejszych detali, a potem oglądanie niesamowitego efektu końcowego jest niesamowicie ekscytującym doświadczeniem, któremu oddaję się z ogromną chęcią i teraz zamierzam pasję zmienić w pracę, bo w końcu wiem, że odnalazłam własną drogę, wiem już na pewno, że w tym chcę się realizować i to chcę uczynić moim największym sukcesem. Od tej chwili będę tutaj ukazywała krok po kroku moje poczynania, wszystko przepełnione modą i niesamowitą pasją. Zamierzam wyjść poza moją "bezpieczną strefę" i stworzyć coś niesamowitego, coś niepowtarzalnego, coś co zapadnie do serc i umysłów odbiorców i pragnę, aby moi czytelnicy byli tego procesu częścią. Chcę Was inspirować i chcę dotrzeć do jak największej ilości osób, które chcę zarazić miłością do mody.

Tak, jak ostatnio wspominałam mam jeszcze kilka zalegających outfitów i jeden z nich dziś Wam pokażę ;) Wszystko składa się z prostych elementów, ale to właśnie ostatnio mnie inspiruje- KLASYKA. A ten zestaw jest szzczególnie bliski mojemu sercu, ponieważ główne elementy są moimi osobistymi projektami, które mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu.

Top- MÓJ projekt i wykonanie
Spódnica- MÓJ projekt i wykonanie
Buty- Stradivarius
Kopertówka- Miu Miu





Korzystając z okazji chciałabym życzyć Wam wszystkim wiele miłości, osiągnięcia wszystkich celów, spełnienia wszystkich marzeń, samych sukcesów, wspaniałych osób wokół siebie, niesamowitych doświadczeń, odnalezienia własnej drogi i przede wszystkim SZCZĘŚCIA, które jest drogą do sukcesu.

Kochajcie życie, 
Wasza N.

piątek, 28 grudnia 2012

BABY BLUE AND CARAMEL / little projects

W przerwie od moich "małych projektów" postanowiłam w końcu poświęcić chociaż chwilę czasu na szybki post. W ciągu kilku ostatnich dni uzbierało mi się mnóstwo zdjęć outfitów, którymi chciałam się z Wami podzielić. Ten, który zobaczycie dzisiaj założyłam na bardziej okazjonalną wizytę u rodziny, myślę, że można go uznać za połączenie casualowych elementów z bardziej strojnymi dodatkami, dzięki czemu zestaw ten idealnie spełnia swoją rolę na taką właśnie okazję.

Abstrahując od tematu, chciałam napomknąć co nie co o swoich małych planach twórczych, których ostatnio nazbierało się w mojej głowie całe mnóstwo! Mam miliony pomysłów na wspaniałe, indywidualne projekty związane oczywiście z modą i stylem życia, już niedługo będę się mogła nimi z Wami podzielić. Mam też zamiar zabrać się za stworzenie listy może nie postanowień ale celów na nowy rok, które planuję wszystkie wprowadzić w życie. Doszłam do wniosku, że jestem już na etapie życia, w którym muszę wziąć wszystkie plany we własne ręce i nie oglądając się na nikogo zacząć je wszystkie realizować. Pamiętajcie zawsze o tym, że to jest wasze życie i to, jak ono będzie wyglądało zależy wyłącznie od Was, więc dążcie do swoich marzeń i nie dajcie sobie wmówić, że są one nieosiągalne. NOTHING IS IMPOSSIBLE.


Outfit:
Koszula, rurki- Cubus
Buty, bransoletka- Tally Weijl
Pasek- sh
Torba- prezent




I mały look na jeden z moich projektów, do którego właśnie wracam:

xoxo, N.

wtorek, 18 grudnia 2012

GROWING UP

SAY YES  Zdaję sobie sprawę, że ten post będzie jednym wielkim mixem, jednak mam dziś wiele myśli, którymi KONIECZNIE chciałabym się podzielić. Po pierwsze, powyższe zdjęcie jest moim nieeeesamowitym widokiem z okna, w którym dziś po wstaniu z łóżka zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Sprawia, że mam ochotę ubrana w ciepłe sweterki, ukochane uggi, czapkę i rękawiczki wskoczyć w tą wielką zaspę śniegu, lepić bałwana, rzucać się śnieżkami i wygłupiać, jakbym znów była małą dziewczynką. Czuję, jakby ten widok był jednym dużym zaproszeniem, na które odpowiadam zdecydowanym TAK! 

Moje pozytywne nastawienie, które od pewnego czasu okazało się dziś nowością jest wywołane głębokimi przemyśleniami, na które miałam czas leżąc i wegetując w łóżku, czego nie mam zamiaru więcej powtarzać! Poza tym pomogł mi również post niesamowitej bloggerki Zoelli, która tak jak ja zmaga się z pewnego rodzaju depresyjnymi nastrojami i atakami paniki. Podaję link do wyżej wymienionego postu i NALEGAM, jeśli ktoś z Was również ma tego typu problemy, proszę, zajrzyjcie i przeczytajcie post, lub obejrzyjcie filmik na youtube, który nagrała! Post: KLIK , FILMIK: KLIK! W skrócie mówiąc, cała idea sprowadza się do jednego: POWIEDZ TAK, co oznacza zmianę nastawienia i wychodzenie poza swoją tzw. "strefę komfortu", w której się znajdujemy i mówienie tak sytuacjom, propozycjom i szansom, o których wcześniej nie pomyślelibyśmy w żaden sposób pozytywnie. Chodzi o życie na 100% i nie rezygnowanie z niczego, co sprawia, że boimy się zaryzykować. Życie jest zbyt krótkie na strach przed niepowodzeniem i w żadnym wypadku nie wolno nam myśleć negatywnie. Musimy walczyć o swoje marzenia, aby mieć co wspominać w przyszłości. Nie bójmy się stawiać czoła problemom i róbmy wszystko co sprzyja spełnianiu się naszych najskrytszych marzeń, nawet jeśli wydają się niemożliwe do spełnienia, nie wolno nam w ten sposób myśleć, bo WSZYSTKO JEST MOŻLIWE. Nie ma absolutnie NICZEGO, czego nie moglibyśmy osiągnąć.

Wracając do dnia wczorajszego i mając wciąż w myśli to pozytywne myślenie pochwalę się "malutkim" prezentem, którym wczoraj obdarował mnie mój SKARB!
Co jest niesamowite, pisząc tego posta T wrócił do domu i obdarował mnie tym oto przecudownym, zimowym bukietem:
Jestem tak niesamowicie szczęśliwa, że GO mam, jest najlepszym co mnie w życiu spotkało, życie z nim jest bajką nawet w każdej najbardziej przyziemnej sytuacji.

Wszystko, co dziś napisałam, sprowadza się do tytułu, jaki nadałam na ten post. Czuję, że naprawdę dorosłam i wszystko, co minęło, zostawiam za sobą. TERAZ, ta chwila jest wyjątkową i jedyną w swoim rodzaju, bo czuję, że właśnie TO jest MÓJ MOMENT. Nie mam zamiaru znów czekać, siedzieć zamknięta sama ze sobą, co jeszcze niedawno wydawało się jedyną bezpieczną możliwością na spędzanie czasu. Teraz, właśnie teraz biorę życie w swoje ręce, bo to jest moje życie, które zamierzam spędzić dokładnie tak, jak sobie to zaplanuję i spełnić wszystkie swoje marzenia.

Tak, jak wspominałam na początku, ten post jest mixem przemyśleń i sytuacji, więc dodam jeszcze wczorajszy outfit:


Sweterek, szalik, pasek- sh
Woskowane rurki, naszyjnik- Cubus
Botki- Tally Weijl
Torebka- replika Louis Vuitton, sh.



Love what you do & do what you love.
XO, N.